Korekta tekstu
Zakładając wydawnictwo czy drukarnię książek musimy zadbać o jakość oferowanych usług oraz ścisłą kontrolę produkcji na każdym jej etapie. Najlepszy sprzęt i najdroższe materiały nie ustrzegą nas przed ośmieszeniem, jeśli nie zadbamy o szczegóły. Ładnie wydana książka czy kolorowa gazeta (szczególnie efektowne są miesięczniki) zawierają artykuły do czytania i to nie zmienia się od lat. Profesjonalizm wydawnictwa poznamy po stosowaniu korekty tekstu lub jej braku. Niektórym się wydaje, że autokorekta w programie do edycji tekstu jest na tyle dobra, iż nie trzeba zatrudniać korektora. Polski język jest na tyle skomplikowany i rozbudowany, że póki co, żaden soft (czyli oprogramowanie – zanieczyszczenie języka wtrętami obcymi jest straszne) nie potrafi odczytywać tekstu wraz z kontekstem. Może morze pomoże, jak nie pomoże Pomorze. Powyższe zdanie to tylko przykład (banalny i oczywisty) na to, że możemy zrobić kilka błędów i edytor programowy nie podkreśli błędu. A pisownia w trybie przypuszczającym? Jak by to powiedzieć… leży jeszcze bardziej. Niektóre literówki bywają zabawne, inne tylko śmieszne. Korekta tekstu wykonana przez dobrego polonistę z edytorskim przygotowaniem rzutuje na wzrost wiarygodności i prestiżu publikowanych treści. Może to być tekst na stronie internetowej, zwykły news, artykuł sponsorowany lub poradnik specjalistyczny – we wszystkich pozycjach bezbłędność jest obowiązkowa.
